🌤️ Moj Brat Robi Mi Dobrze

Mój brat (2019) - Przerzucony z pełnego przemocy domu do brutalnego ośrodka poprawczego nastolatek uczy się życia w nowej rzeczywistości i nawiązuje niezwykłe sojusze, aby 10. Obejrzyj filmy porno z Siostra Pomaga Bratu, za darmo tutaj na Pornhub.com. Odkryj rosnącą kolekcję wysokiej jakości klipów XXX oraz filmów z Najbardziej trafne. Żaden inny serwis pornograficzny nie jest w stanie pochwalić się tak dużą ilością filmów o tematyce Siostra Pomaga Bratu co najpopularniejszy Pornhub! Hejka! Dziś filmik z moim bratem Kordianem :) Postanowiliśmy, że Kordian wykaże się i pokaże swoje umiejętności urodowe :D Sprawdźcie jak sobie poradził i ko Możesz kontrolować swoje reakcje na to, czego doświadczasz z otoczenia. Każdy z nas, kto jest dorosły jest odpowiedzialny w 100% za swoje emocje. W psychologii istnieje takie pojęcie jak “ locus of control ” (ang. poczucie umiejscowienia kontroli). LOC określa to, w jakim stopniu wierzysz, że sprawujesz władzę nad wydarzeniami w O tej tragedii wielu już zapomniało - Fragmenty Książek. "Byliśmy zdrajcami i rodzinami zdrajców. I zostaliśmy nimi na zawsze" [FRAGMENT KSIĄŻKI] Aroa Moreno Durán prowadzi nas przez prawie sto lat najnowszej historii Hiszpanii: horror wojny domowej, wykorzenienie czasu wygnania, lata ołowiu, puste domy, przegrane życia i dalej A ja raz na trzy dni tak przecietnie mimo ze duzo jem. moj brat robi co dnia i nawet 3 razy na dzien nieraz i do tego dużą strasznie bo sie chwali..nie wiem jak tak mozna..i czy on ma cos z Wykrzyczałam mu co o nim myślę. Na ten hałas wbiegł do pokoju jego brat i matka. Dostał za swoje a ja spakowałam się i wyszłam. Później chodził za mną i błagał żebym wróciła… płakał, ale ja byłam nieczuła na te jego gorzkie żale. Wychowałam córkę, poznałam innego mężczyznę, pomógł mi, Teraz mamy drugą córeczkę. Czy wiecie może jak nazywa się brat kamila bednarka . ? 2010-12-09 23:03:00; Chcecie jajecznicę? Bo brat robi. 2010-07-06 10:46:19; Czy mój brat specjalnie to robi? 2012-06-08 15:38:26; Czy mój brat robi dobrze? 2009-07-02 17:07:34; Wiecie że brat Kwiatkowsiego to gej? 2014-07-27 15:31:25; Dlaczego moj brat to robi 2011-07-17 19:16:15 zapytał (a) 09.06.2012 o 12:41. Czy mój brat się na mnie napala? Co robić? Mój brat ma 14 lat, ja 19. U nas w domu nagość nigdy nie była tabu i właściwie od małego widziałam go gołego i on mnie też. Rzecz jasna nie chodzimy goli cały czas, ale czasem zdarza nam się tak siedzieć. Ostatnio jednak zachowanie mojego brata się R6kdsmX. HejPiszę, a może ktoś rzuci trochę światła na te dziwne rzeczy, które dzieją się w mojej relacji z moim młodszym bratem. Facet jest młody, 21 lat, studiuje w innym mieście niż ja mieszkam. Nie zawsze dogadywaliśmy się dobrze - jak ja byłam w szkole, a on bardzo mały, to strasznie mnie wkurzał, bo mnie naśladował, chodził za mną, ciągle coś ode mnie chciał - w sumie kto ma młodsze rodzeństwo, to wie, że tak bywa. Czasem mi wstyd, że byłam dla niego bardzo niemiła, ale też w sumie byłam gdy on był w gimnazjum, zaczęliśmy się lepiej dogadywać. Wciągnęłam go w siatkę moich znajomych, spędzaliśmy dużo czasu razem, graliśmy w gry. Jak przekroczył 18 rok życia, to też wyskoczyliśmy razem na piwo. Najfajniejsze było to, że zawsze jak byliśmy gdzieś razem, to się świetnie bawiliśmy. Mieliśmy mnóstwo powodów do śmiechu, cały czas śpiewaliśmy, wygłupialiśmy się, robiliśmy obciach, graliśmy, wychodziliśmy razem, piliśmy, mieliśmy wspólnych znajomych. Jak pojechałam na studia, to i tak byliśmy często w kontakcie. Jak przyjeżdżałam na wakacje czy na weekendy do domu, to roznosiliśmy niemalże cały dom. Czasem gadaliśmy na poważne tematy. Czasem mi opowiadał o swojej dziewczynie a ja o swoich problemach na studiach. Bardzo często dogadywaliśmy się bez Zawsze jest ale. Zdarzyło się kilka razy, że przestał się do mnie odzywać. Zero kontaktu - nie odbierał telefonu, nie odpisywał na smsy, nie odpowiadał na maile czy wiadomości na facebooku na przykład przez miesiąc. Musiałam pytać rodziców, czy on tej pory nie dostałam odpowiedzi na to, dlaczego tak się działo. Na moje pytania "czy coś się u ciebie w życiu stało?" albo "czy coś ja zrobiłam nie tak?" nie odpowiadał, najczęściej milczał albo wykręcał tym roku zdarzyło mu się to dwa razy. Pierwszy raz przez Wielkanocą. Byliśmy w trakcie jakiejś rozmowy na FB, gadanie głupot, zapytałam go, czy chce do mnie przyjechać, skoro ma ferie na studiach. Cisza. Cisza przez półtora miesiąca aż przyjechałam do domu na Wielkanoc.?!Jak przyjechałam do domu, to nie wiedziałam, czego się spodziewać. Pierwszego dnia jak byłam w domu to wyszedł, nawet się ze mną nie przywitał. Wrócił wieczorem, i zaczął płakać, że on nie chciał, żeby tak było, nie wiedział, co ma powiedzieć, on nie wie, co się stało, nie chciał mnie zranić. Podsumowując, nie wiem, co się wydarzyło, ale poprosiłam go, że jeśli ja mówię rzeczy dla niego trudne, albo czegoś nie chce robić (np. nie chce mu się do mnie przyjechać), albo czegoś nie wie, niech mi NAPISZE: "sorry, nie wiem, sorry, nie chce mi sie". Ja to zrozumiem, no bo mi też się wielu rzeczy nie chce. Ale niech do cholery napisze COKOLWIEK, a nie nagle przestaje odpisywać, jakbym mu wyrządziła jakąś krzywdę, a potem robi się z tego miesiąc i jest mu głupio to mu, że dla mnie bardzo bolesne jest to, że mnie ignoruje, że może mi powiedzieć, że go wkurzam, cokolwiek, ale nich napisze. Dla mnie taka cisza jest karą. Karą za coś, czego nie zrobiłam! Nie musiałam długo czekać na kolejną taką sytuację - sierpień, moje urodziny, pytam go, czy zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami przyjeżdża do mnie w tym tygodniu? (Umawialiśmy się, że przyjedzie do mnie z dziewczyną, po raz pierwszy w tym roku w ogóle przyjedzie do Warszawy). Jak się można domyślać - zignorował mnie. Oraz każdą inną moją wiadomość na fejsie czy moje telefony czy też smsy. NIC. Ani prośba ani groźba. Pewnie się zastanawiacie co mi tak zależało. Zależało mi, bo naprawdę go lubię, kocham z nim gadać, nie chcę, żeby nasza relacja się rozpadła. Szamotałam się jak głupia między złością a wyrzutami sumienia. Przecież o nic takiego go nie proszę! Czy to za dużo? Może za bardzo naciskam? Ale przecież nie gadamy często! co ja zrobiłam, żeby zasłużyć sobie na takie traktowanie? Chciałam mu powiedzieć, że walę to, mam go gdzieś, niech sobie robi co chce... Ale wiem, że ja tego nie chcę, ani on tego nie chce... A gdybym tak powiedziała, to pewnie do bożego narodzenia byśmy się nie do domu we wrześniu. Był. Nie odezwał się do mnie ani słowem, a ja stwierdziłam, że nie będę się kajać i błagać o skrawki po 4 dniach, gdzie siedzieliśmy w jednym pokoju a on nie podjął nawet jednej próby przeproszenia mnie, pojechałam później zadzwoniłam do mamy, ona przekazała (przypadkiem?) telefon bratu. Nawrzeszczałam na niego, że ja nie zasługuję na takie traktowanie, że nie wiem, jaką krzywdę mu zrobiłam, ale nie zgadzam się na to, żeby mnie tak traktował, że ignorowanie mnie sprawia mi większy ból niż gdyby miał mnie zwyzywać. Powiedział, że wie, że on nie chciał, i że nie wiedział jak mi powiedzieć wtedy w sierpniu, że mu się nie chce do mnie przyjeżdżać. Bo, cytuję "no co to za brat, któremu nie chce się odwiedzić własnej siostry?"Czuję się źle w tej relacji. Od tamtej pory było tak, że jak z nim rozmawiałam, to czułam się, jakbym obchodziła się jak z jajkiem. Cokolwiek co powiem, może zostać użyte przeciwko mnie. Zero krytyki, zawsze uśmiechnięta, pomocna, żarty, żarciki, niby wszystko okej. Ale uprzedziłam go, że ja nie jestem w stanie znieść kolejnej takiej sytuacji, gdzie po prostu on mnie ignoruje a ja nie mam żadnego wpływu na to, co on zrobi - nie jestem w stanie zmusić go do tego, żeby powiedział, co jest nie tak, nie jestem w stanie zrobić co, zaczęłam wierzyć, że ignorowanie bliskich jest formą piszę, bo dwa dni temu znów coś. Nie wiem, jak to nazwać. Miał spięcie w mózgu? Za bardzo naciskałam?Sytuacja ostatnia - w poniedziałek miałam STRASZNY dzień. Zaczęłam mu o tym pisać na fb. Opisałam trudną dla mnie sytuację, widziałam, że odczytał wiadomości, odpisał "ale jak to?!" po czym wyjaśniłam jak to, opisałam inne rzeczy, które tego dnia mi się przydarzyły, byłam strasznie wkurzona, ale w tramwaju - nie chciałam dzwonić, bo wiedziałam, że jak zacznę o tym mówić, to się rozpłaczę. A tu... odpisał dnia sms "hej, a jak przetłumaczyć ..." - bo ma zadanie z angielskiego. Pomogłam mu, a potem go zapytałam, czy ma coś do powiedzenia w związku z wczorajszą rozmową. On "bo nie odpisałem?"Wyjaśniłam mu, że kiedy ja do niego piszę, widzę, że odczytał, a on nie odpowiada, to czuję się, jakbym gadała z powietrzem. I że już mu to kiedyś mówiłam, umówiliśmy się na to, że kończymy rozmowę mówiąc sobie, że idziemy, a nie znikamy w trakcie. Zgodził się na taką umowę! Więc jestem się wykręcać, że gadał w tym samym czasie z dziewczyną i że bolała go głowa. Wkurzyło mnie to jeszcze bardziej, więc zapytałam go, czy moja prośba o to, żeby mi napisał, że nie ma czasu rozmawiać, że nie ma siły rozmawiać ze mną, to za dużo? Odpowiedział, że tak, to za mu: "chciałabym moc oczekiwać od Ciebie innego traktowania, niż porzucenie trudnego dla mnie wątku bez słowa."Od tamtej pory znów cisza. Co ja mam robić? If you can be anything, be kind. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2013-05-11 14:27:02 Mikiii1424 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-15 Posty: 25 Temat: brat wykańcza mnie psychicznie Witam. Mój brat ma 32 lata, ja mam 18. Obecnie mieszka z nami babcia, bo moja mama pracuje za granicą. Do niedawna jeszcze wszystko było PRAWIE wporządku. Otóż mój brat zawsze mi dokuczał, drażnił się ze mną, ale nigdy nie wyzywał mnie i nie groził mi. Wiem, że prawdopodobnie nic by mi nie zrobił, ale boje się coraz bardziej. Ale może zacznę od początku. Brat jest starym kawalerem. Pracuje jako kierowca busów, wozi ludzi za granicę. Dni kiedy jest w trasie są najlepszymi chwilami w tygodniu. Ale kiedy wraca...podam przykład z dzisiejszego dnia. Poszłam się umyć i niestety, jak to dziewczyna, wylałam całą ciepłą wodę. Później poszedł do łazienki on i zaczęło się piekło. Odkręcił kran i nagle usłyszałam "zabije tą małą piz**, kryj sie mała szmato, bo nie ręcze za siebie. Zapier*** cie ty gnido!" To mój kochany braciszek tak zareagował na brak ciepłej wody i fakt, że musi poczekać pół godziny, żeby się zagrzała. Innego dnia po prostu siedziałam sobie w pokoju i pisałam coś w zeszycie a on wszedł i wrzeszczy do mnie "zabije cie, zapier**, pożałujesz, że się urodziłaś". Patrze się na niego zdziwiona i pytam się o co mu znowu chodzi a on do mnie "urodziłaś się, o to mi chodzi. nienawidze cie". Takie sytuacje zdarzają się każdego dnia, kiedy tylko on jest w domu. Przez niego czas kiedy musze wrócić do domu i wiem, że czeka mnie pełno wyzwisk i odzywek typu "po co ty sie urodziłaś, zamknij dupe" itp. to najgorsze chwile w ciągu całego dnia. Już naprawdę nie wiem co mam zrobić. Potrzebuję tylko trochę spokoju, zwłaszcza, że muszę się uczyć, koniec roku jest blisko. jestem wykończona emocjonalnie, bo niedawno rozstałam się z chłopakiem (dotąd nie poradziłam sobie z tym i nie daje rady w takich warunkach) i teraz już nie mam nikogo, do kogo mogłabym uciec chociaż na chwilkę i schronić się przed wyzwiskami. Jestem młoda, chciałabym cieszyć się życiem, a nie bać się wracać do domu i płakać przez własnego brata. Jestem w totalnej kropce... 2 Odpowiedź przez krysSs 2013-05-11 22:51:53 krysSs Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zawód: konsultantka Oriflame Zarejestrowany: 2013-05-02 Posty: 15 Wiek: 19 Odp: brat wykańcza mnie psychicznie O matko ! !Zawsze chciałam mieć starszego brata, ale Tobie strasznie współczuje. Fakt jest między wami duża różnica wieku. Tylko, że znam rodzeństwa, które i w tak dużej przepaści wiekowej dobrze się widać, że typowo coś jest z Twoim bratem. A rozmawiałaś może o tym z Twoją mamą czy też z babcią z którą aktualnie mieszkasz. Bo to jest nie do pomyślenia. Żeby nawet tak z niczego cię kiedyś czytałam, czy słyszałam ( już nie pamiętam ), że zachowanie człowieka może czasem zmienić się przez jakąś chorobą, i to nie koniecznie psychiczną. Tak na prawdę to Twój brat ma przekichaną prace, ale aż tak nie powinnien się na Ciebie złościć. Może powinnaś to gdzieś zgłosić, bo ja bym też się na Twoim miejscu go bała. 3 Odpowiedź przez Mikiii1424 2013-05-12 14:40:06 Mikiii1424 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-15 Posty: 25 Odp: brat wykańcza mnie psychicznie Moja babcia wie o tym, często jest świadkiem takich jego zachowań. Próbuje sama mnie jakoś bronić. Niestety on wtedy mówi żeby 'zamknąć d**e'. To w nocy napisał mi sms'a z przeprosinami. Ale ja i tak wiem, że to nie był ostatni raz. Teraz będę miała po tych przeprosinach parę dni spokoju, a później zapomni i znowu wyskoczy do mnie z wyzwiskami. nie chciałabym nigdzie tego zgłaszać, w końcu to mój brat i jaki by nie był to nie mogłabym mu tego zrobić... 4 Odpowiedź przez tolkabezlolka 2013-05-12 15:07:28 Ostatnio edytowany przez tolkabezlolka (2013-05-12 15:10:38) tolkabezlolka Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zawód: egzekutor głupoty Zarejestrowany: 2012-11-20 Posty: 156 Wiek: 27 Odp: brat wykańcza mnie psychicznie Dziewczyno nie ma się co dziwić, że nie chcesz wracać do jest niezrównoważony, ma do Ciebie żal. Po takim zachowaniu można stwierdzić, że to jakiś nieudacznik no chyba, że ciska coś i tak go że nie masz się do kogo z tym problemem nie ma co stresować, matka pewnie tez nic nie wskóra skoro jest zagranicą, a dalsza rodzina? Jakaś bliska ciotka albo wujek? Twoi znajomi? Ktoś, kto jest na miejscu i miałby jakiś wpływ na brata?Gdzie mieszkacie? W domu, czy bloku? Macie jakiś bliskich sąsiadów?Nie chce Cię straszyć. Chyba jednak będziesz musiała sama się o siebie zatroszczyć. Na Twoim miejscu, zaczęłabym to wszystko gdy takie akcje będą zdarzały się coraz częściej. To dzwoń anonimowo na policję, jak brat będzie w domu. Powiedz że chciałaś zgłosić awanturę domową u sąsiadów i podaj swój adres, czy coś w tym stylu. 5 Odpowiedź przez Mikiii1424 2013-05-12 16:20:19 Mikiii1424 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-15 Posty: 25 Odp: brat wykańcza mnie psychicznieProblem tkwi w tym, że ten człowiek ma tak jakby dwie twarze. W towarzystwie rodziny, swoich znajomych zachowuje się całkowicie normalnie. Milutki, wzorowy brat, wnuk i synuś. Mama często z nim rozmawia, dzwoni, tłumaczy mu, że już dłużej nie może tak być. No ale nie działa... 6 Odpowiedź przez sinnerssmile 2013-05-12 17:33:26 sinnerssmile Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: student Zarejestrowany: 2013-05-08 Posty: 146 Wiek: 22 Odp: brat wykańcza mnie psychicznie Dlaczego Twój brat nie znajdzie sobie osobnego mieszkania? Myślę, że przytłacza go ta sytuacja, zbyt często ze sobą przebywacie, dlatego też są te konflikty. Życzę ci od­wa­gi, jaką ma słońce, które codziennie od no­wa wschodzi nad wszelką nędzą świata. 7 Odpowiedź przez Mikiii1424 2013-05-12 18:28:48 Mikiii1424 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-15 Posty: 25 Odp: brat wykańcza mnie psychicznienie znajdzie sobie mieszkania, bo ma szefa krętacza, który wypłaca mu kase tylko za niektóre wyjadzy. Jak to tolkabezlolka ładnie ujęła to jest życiowy nieudacznik. Dziewczyny też żadnej nie może sobie znaleźć no i wyżywa się na mnie. Tylko że dlaczego ja mam cierpieć przez to, że on ma takie życie? Sam sobie na to zapracował. 8 Odpowiedź przez sinnerssmile 2013-05-12 19:24:43 sinnerssmile Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: student Zarejestrowany: 2013-05-08 Posty: 146 Wiek: 22 Odp: brat wykańcza mnie psychicznie To mu to powiedz. Niech zobaczy, że Cię to nie boli. Sama wypomnij mu, że jest nieudacznikiem, że to stary chłop bez baby i że się wyżywa na młodszej. Jak zobaczy, że raz, drugi, trzeci mu się postawisz to może odpuści. Życzę ci od­wa­gi, jaką ma słońce, które codziennie od no­wa wschodzi nad wszelką nędzą świata. 9 Odpowiedź przez tolkabezlolka 2013-05-13 09:51:35 Ostatnio edytowany przez tolkabezlolka (2013-05-13 09:54:36) tolkabezlolka Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zawód: egzekutor głupoty Zarejestrowany: 2012-11-20 Posty: 156 Wiek: 27 Odp: brat wykańcza mnie psychicznie Autorko, nie stawiaj się czasem bratu. Taka konfrontacja w Twoim przypadku (sam na sam) to najgorsze wyjście. Nic dobrego z tego nie będzie, a może tylko pogorszyć sytuacje. Mikiii1424 napisał/a:Wiem, że prawdopodobnie nic by mi nie zrobiłPo przykładach, które podałaś powyżej tego nie można być rada, wiem że to trudne ale ogranicz kontakt z bratem do minimum. Unikaj go, zajmij się nauką. I co najważniejsze daj mu jak najmniej okazji do wyżywania się na Tobie,Zwracaj uwagę na takie szczegóły jak np. ta gorąca nie rozwiązanie Twoich problemów, ale mam nadzieję że chociaż załagodzi sprawę. Oby inni forumowicze mieli lepsze dzielna 10 Odpowiedź przez Mikiii1424 2013-05-13 18:19:41 Mikiii1424 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-15 Posty: 25 Odp: brat wykańcza mnie psychicznieStaram sie go unikać. Od ostatniej kłótni nie zamieniłam z nim ani jednego słowa, w domu staram się przebywać jak najmniej i jak na razie jest spokojnie. Pocieszam się, że niedługo wakacje i może gdzieś wyjadę i odpoczne od "ukrywania się"... 11 Odpowiedź przez Vian 2013-05-13 18:21:55 Vian 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-12-23 Posty: 6,969 Odp: brat wykańcza mnie psychicznieA cokolwiek robi poza słowną agresją? 12 Odpowiedź przez Mikiii1424 2013-05-13 18:24:04 Mikiii1424 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-15 Posty: 25 Odp: brat wykańcza mnie psychicznieRaczej nie, czasami tylko mnie mocniej szarpnie, ale nigdy mnie nie uderzył ani nic w tym stylu. 13 Odpowiedź przez Vian 2013-05-13 18:28:13 Vian 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-12-23 Posty: 6,969 Odp: brat wykańcza mnie psychicznie Mam wrażenie, że Twój brat jest głębokim frustratem. Może ma depresję (wbrew pozorom często objawia się agresją), może ma jakiś inny problem, ale mam wrażenie, że po prostu odbija sobie na Tobie fakt, że ma szefa-oszukańca, że mu życie nie bardzo szansa, żeby go namówić, żeby zmienił pracę? Spróbuj. Może pogadaj z kimś, kogo bardziej posłucha niż Ciebie, powiedz o problemie. Myślę, że jeśli bratu zacznie coś wychodzić to i charakter może złagodnieć. Jeśli nie, pozostaje psycholog. 14 Odpowiedź przez Nirvanka87 2013-05-13 22:51:16 Nirvanka87 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-20 Posty: 4,049 Odp: brat wykańcza mnie psychicznie nagraj jak Cie wyzywa, wyślij matce z dopiskiem "albo go wywalisz z domu, albo sie powieszę" Moim zdaniem zadziała, trzeba się uciec do drastycznych sposobów, bo inaczej nie będziesz musiała się wieszać, on Ci sam to zagwarantuje Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształowąLecz znów, i znów i znów kolorów szukam 15 Odpowiedź przez DEVILLY 2013-06-17 00:16:09 DEVILLY Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-16 Posty: 1 Odp: brat wykańcza mnie psychicznie Mikiii1424, ja jestem od Ciebie młodsza o 2 lata ale zdaje sobie doskonale sprawę z tego jak brat jest przed trzydziestką , ja kończe gimnazjum . Od dwóch lat praktycznie mnie nie szanuje , a od tego roku szkolnego to już kompletnie . Niedawno była u mnie sytuacja taka , że nie wytrzymałam i zrobiłam niezłą awanturę ( bo ile można słuchać , że niby ktoś sie prostytuuje i jest kimś najgorszym?) , brat pobił chłopaka , który jest też w tym wieku co ja , bił się ze mną , mam siniaki ale nie jest jakoś szczególnie tragicznie. Moi rodzice byli tego świadkami ale nazbyt się nie przejęli i nadal musze z "pseudo braciszkiem " mieszkać pod jednym dachem , na dodatek grozi mi obdukcją . Mój "brat" takie rzeczy wyprawia wyłącznie jak się nachleje , czyli często . Co ja mam zamiar zrobić? Jestem zdecydowana , nie będe ryzykować swojej psychiki i udaje się do bursy . Marny wybór ale lepszy od alternatywy. Co ja Ci bym mogła poradzić ? Idź do internatu jeśli masz możliwości finansowe , gdziekolwiek . Nie pozwalaj jednak by Cie wyzywał , groził , musisz coś z tym zrobić , moja matka też się boi mojego brata świra i się mu podporządkowała , synuś mamusi . Ty nie możesz sobie na to pozwolić, bo i twój brat to wykorzysta . Wiele w życiu przeżyłam i już wiem , że nie dam sobą więcej pomiatać . Liczę , że tobie też jakoś to pójdzie! 16 Odpowiedź przez Orillo 2013-06-17 01:00:15 Orillo Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-17 Posty: 44 Odp: brat wykańcza mnie psychicznieCzytając ten temat, doznałam lekkiego szoku, można powiedzieć, że takiego rzeczy dzieją się tylko w TV. No dziewczyny nie macie lekko, musicie to przetrwać, jak to mówią "co Cię nie zabije, to Cię wzmocni". Może to jest słabe pocieszenie, ale lepiej takie niż żadne. 17 Odpowiedź przez EdytaŚląsk 2014-09-04 20:39:31 EdytaŚląsk Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-09-04 Posty: 1 Odp: brat wykańcza mnie psychicznieHej wszystkim. Potrzebuję pomocy, nie daje już rady psychicznie ... mam 25 lat, mój brat 27. On mnie nie nawidzi- powiedział mi to wprost. Ciągłe wyzwiska od K***w , S**k i innych obrzydliwych i to prosto w oczy bardzo mnie to boli. wszystko zaczeło się od momentu gdy poznał swoją ,,księżniczkę" zrobił się agresywny wobec mnie, nie szanuje mnie nawet jako człowieka, wykańcza mnie psychicznie , trace wiare w siebie przez niego pomóżcie prosze, jakies rady? unikanie go nic nie wniosło, bo gdy czegoś nie zrobie po jego myśli wyzywa mnie .. boli mnie to bardzo jestem rozbita przez niego... musiałam się w końcu wyżalić, chociaż tutaj... jestem kłębkiem nerów, boje sie go. 18 Odpowiedź przez takiwiatr 2014-09-04 21:10:32 takiwiatr Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-11-11 Posty: 1,190 Odp: brat wykańcza mnie psychicznieEdyto, jak to wygląda? Czy mieszkacie razem z rodzicami? Co oni na to? Czy myślisz, że on w ten sposób popisuje się przed dziewczyną? W miarę możliwości zachowaj spokój. Zapytaj spokojnie "Dlaczego na mnie krzyczysz?", "Dlaczego tak mnie nazywasz?",... Nie dawaj się wyprowadzić z równowagi, patrz mu w oczy, przecież Ty nie masz się czego wstydzić. Niech on poczuje się głupio. Bądź dzielna, należy Ci się szacunek. 19 Odpowiedź przez Agatan43 2014-09-04 22:39:28 Agatan43 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-05-17 Posty: 543 Odp: brat wykańcza mnie psychicznieA przy Swojej dziewczynie , teź się tak zachowuje? 20 Odpowiedź przez Suzan_444 2014-09-05 16:39:09 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2014-09-05 16:40:39) Suzan_444 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: student Zarejestrowany: 2013-02-09 Posty: 1,610 Wiek: trochę ponad 20 ;) Odp: brat wykańcza mnie psychicznie Edyto, Mikiii1424 wspołczuję Wam serdecznie tego koszmaru. Myślałyście kiedyś o tym, by zwrócić się o pomoc? Nawet do policji. Założa niebieskie karty jeśli bedzie taka potrzeba i moga pomoc Wam skierowac sprawe do sądu. Powód ? Przemoc psychiczna. Walczcie o siebie. Wiem, ze ciezko jest zrobic 1 krok, ale potem juz bedzie lepiej. Przecież nie możecie tak nie piszcie "Jak to? Przeciez to moj brat. Tak nie mozna." Owszem. Ale czy bracia wyzywaja tak o od suk, k.... i innych ? Czy Was mozna tak traktowac? Najtrudniejszy jest dialog z samym sobą. 21 Odpowiedź przez dobrotka 2014-09-09 14:55:33 dobrotka Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-09-05 Posty: 31 Odp: brat wykańcza mnie psychicznie Suzan_444 napisał/a:Edyto, Mikiii1424 wspołczuję Wam serdecznie tego koszmaru. Myślałyście kiedyś o tym, by zwrócić się o pomoc? Nawet do policji. Założa niebieskie karty jeśli bedzie taka potrzeba i moga pomoc Wam skierowac sprawe do sądu. Powód ? Przemoc psychiczna. Walczcie o siebie. Wiem, ze ciezko jest zrobic 1 krok, ale potem juz bedzie lepiej. Przecież nie możecie tak nie piszcie "Jak to? Przeciez to moj brat. Tak nie mozna." Owszem. Ale czy bracia wyzywaja tak o od suk, k.... i innych ? Czy Was mozna tak traktowac?Koleżanka ma rację, popieram w 100%! Przemoc to przemoc, a ta ze strony członków rodziny jest najgorszym rodzajem przemocy, jaki może być. Twój brat powinien Cię chronić i wspierać pod nieobecność rodziców, a nie wyzywać... Na Twoim miejscu spróbowałabym jeszcze ostatni raz z nim porozmawiać, a jeśli to nie przyniesienie rezultatu, to pozostaje zgłosić sprawę na policję. Być może on ma jakieś problemy, ale to nie jest powód, żeby wyżywał się na Tobie. 22 Odpowiedź przez Suzan_444 2014-09-09 15:37:55 Suzan_444 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: student Zarejestrowany: 2013-02-09 Posty: 1,610 Wiek: trochę ponad 20 ;) Odp: brat wykańcza mnie psychicznie Dziękuję koleżance wyżej Jak mówimy obie, z takimi rzeczami nie ma żartów. Trzeba od razu działać. Najtrudniejszy jest dialog z samym sobą. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Mój brat odkąd tylko pamiętam zawsze był przedsiębiorczy. Jeśli chodzi o to, czym się teraz zajmuje, to choć brzmi to zabawnie, zaczął to w wieku dziewięciu lat. Wtedy to dostaliśmy od rodziców komputer z drukarką, jako jedyni z osiedla. Bindowanie w zakładzie mojego brata Brat wymyślił, że poligrafia będzie jego sposobem na zarobek i zaczął sprzedawać ksero i wydruki swoim kolegom z klasy. Oczywiście były to kwestie groszowe, ale codziennie mógł sobie pozwolić na dodatkową czekoladę. Wtedy już wyszedł jego talent do przedsiębiorczości. Ojciec gdy to usłyszał, z początku nie wiedział co powiedzieć, później jednak pochwalił go mówiąc, że na pewno niejedna drukarnia w przyszłości będzie do niego należeć. Faktycznie tak się stało. Dwadzieścia lat później miał już trzy drukarnie w całym kraju, z czego jedną tutaj, w rodzinnych Katowicach. Mi również źle w życiu nie poszło, ale nie było to to samo, co miał mój brat. Sprzedawał on ksero wielkoformatowe do firm z całego świata robiąc na tym niesamowite pieniądze. Nie sądziłem nawet, że można się na tym tak dorobić. Widząc ceny w jego ofercie nie dowierzałem – sprawne bindowanie w Katowicach czy kserowanie czegokolwiek kosztowało u niego grosze. Jednakże przy takim obrocie, jaki miała jego firma, zyski były potężne. Mało która katowicka drukarnia funkcjonowała tak dobrze jak ta, która należała do niego. Nie pytałem go nigdy o pracę – sam zaproponował mi, bym usiadł w punkcie obsługi klienta gdy miałem wakacje na studiach. Podziękowałem – zarówno bindowanie, nie mówiąc już o kserze wielkoformatowym było dla mnie czarną magią. Mój kierunek był zupełnie inny niż poligrafia i kompletnie z nią niezwiązany, dlatego też nie byłby to dobry pomysł. Przytaknął i nigdy więcej nie złożył mi już takiego oferty. Mam jednak nadzieję, że mój syn znajdzie u niego pracę na wakacje za dziesięć lat.

moj brat robi mi dobrze